Przyroda bez pszczoły

Na polach kwitnie rzepak. Żółte dywany pokrywają na całym Podbeskidziu podmiejskie grunty. Wystaczy wyjechać za miasto by cieszyć się ich widokiem. To majowy raj dla pszczół, których pełno jest teraz w powietrzu. Obecnie w naszym kraju żyje ponad 60 miliardów pszczół, co daje 1,5 mln rodzin pszczelich. Większość roślin lądowych, w tym prawie wszystkie rośliny użytkowo-gospodarcze, potrzebuje zapylenia przez owady.

bee

Pszczoły boi się większość z nas. Strach przed użądleniem towarzyszy nam od dziecka. Mieszczuch boi się najbardziej. Drażni go niski dźwięk brzęczących owadów, które "panoszą" się nad trawnikami i miejskimi klombami. Dopiero z czasem, gdy wiek wyzbywa nas z wielu niepotrzebnych lęków, kiedy tęsknimi po zimie za zieloną wiosną, pszczoła staje się jej oczekiwanym zwiastunem. Do wielu strachów przed pszczołami dokładamy lęk przed ich wyginięciem i obawą przed grożącą nam zagładą przyrody.Nie wiemy, że jest całkiem nieźle, bowiem zgodnie z wynikami badań, od lat 90 tych ubiegłego wieku rodzin tych owadów stale przybywa. Obecnie w Polsce jest ich 60 miliardów !

- Polacy wiedzą, co to jest pszczoła miodna. Wiedzą, że dzięki niej pozyskujemy miód. Niektórzy wymieniają jeszcze wosk i pyłek, a także propolis. Jednak mało ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że pszczoła miodna to tylko jeden gatunek spośród ponad 450 występujących w Polsce. Na świecie tych pożytecznych owadów jest prawie 25 tys. gatunków. Co ważne, zapominamy też o tym, że to nie miód pozyskiwany od pszczół jest największym dobrem, ale zapylanie roślin. Prawie 80 proc. wszystkich gatunków roślin na naszym globie potrzebuje zapylenia do prawidłowego rozmnażania, a w tym procesie biorą udział pszczoły - zwierzył się przedstawicielowi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr Grzegorz Pruszyński z Instytut Ochrony Roślin w Poznaniu.

miod

- Od wielu lat obserwujemy stabilny wzrost przyrostu rodzin pszczoły miodnej w naszym kraju. W ubiegłym roku szacowano, że jest ich około 1,5 mln. Głównymi problemami, które występują w pasiekach i powodują upadki rodzin pszczelich, są na pewno choroby oraz pasożyty, które nękają pszczołę miodną. Również wiele innych czynników może być stresogennych i powodować wymieranie lub osłabianie pszczół, a co za tym idzie - większą ich podatność na inne czynniki stresogenne. Wśród nich możemy wymienić m.in. nieodpowiednie  zarządzanie pasieką, podawanie leków w nieodpowiedni sposób, ale również długość korzystania z pszczół, czyli intensyfikację produkcji - wyjaśnia dr Grzegorz Pruszyński. Z danych wynika, że jedną z najczęstszych przyczyn wymierania pszczół nie są środki ochrony roślin, ale pasożyty (głównie roztocza warrozy) i choroby wirusowe, bakterie i choroby układu pokarmowego pszczół, niewystarczająca ilość pożywienia w okresie zimowym, zmiany meteorologiczne albo nieprawidłowe praktyki pszczelarskie. Upadki rodzin pszczelich wywołane błędami w stosowaniu środków ochrony roślin stanowią ok. 0,5 proc. ogólnej liczby upadków rodzin pszczoły miodnej w ciągu roku.

rzepak1

Wielu pszczelarzy uważa, że obecne pszczoły europejskie stały się mniej agresywne, co jest wynikiem wielu krzyżówek i zmian genetycznych. - Pszczoły stają się bezbronne wobec wielu napastników. Zapomniały chyba do czego służy im żądło - stwierdził pewien pszczelarz, który od lat walczy z pająkami i innymi szkodnikami. Dla nas, zwykłych zjadaczy chleba najważniejszy jest jednak nie rzepak, populacja pszczół i czychające na nie niebezpieczeństwa, lecz miód. Słodki przysmak, który zaspokaja nasze pragnienie słodkości, leczący choroby i zwykłą chandrę. Niewielu znas jednak wie, że miód najlepszej jakości kosztuje pszczoły i pszczelarzy wiele pracy. Ci ostatni twierdzą, że najlepszy miód powstaje w trakcie zbiorów, w których pszczoła pokonuje co najmniej 2 kilometry od kwiatu do pasieki. Nektar przenoszony przez pszczoły, w trakcie lotu, ulega pozytywnym wstrząsom i mieszaniu, przez co staje się szlachetniejszy. Za najlepszy miód nie możemy więc zapłacić mało. Tani jest kiepskiej jakości. Dobry miód musi kosztować co najmniej 24,oo złote za litr. Ot, co! Zatem dbając o nasze zdrowie dbajmy o jakość otacającej nas przyrody. Nie zamieniajmy podmiejskich pól na hektary deweloperskiej zabudowy i tysiące metrów kwadratowych hal magazynowych i montowni. Z tego miodu nie będzie.