Dzień Dziecka w czasach nierównych szans

W 1949 roku Światowa Federacja Kobiet Demokratycznych wybrała 1 czerwca na organizowanie manifestacji poświęconych problemom ochrony dzieci przed wojną, krzywdą i głodem. Inicjatywa ta spodobała się władzom państw i za sprawą organizacji International Union for Protection of Childhood 1 czerwca 1952 roku wprowadzono do kalendarza Polski i innych krajów bloku wschodniego Międzynarodowy Dzień Dziecka. Tradycja wciąż trwa ...

dzieci

Dzieci z Mosulu, Irak - gdzie trwa wojna

Kolejne pokolenia najmłodszych uznawanych za dzieci, jest w tym dniu specjalnie traktowana. Wszędzie oczywiście tam gdzie są ludzie i instytucje chcące to świętować. Bo z tym bywa różnie. Dla społeczeństw zamożnej Europy to okazja do obdarowania dzieci kolejny już raz w tym roku prezentami. W Polsce - nie pamiętając o głównym przesłaniu tego dnia - jest to okazja do kupienia milusińskiemu konsoli, mini drona lub tabletu. Dobrze, gdy rodzice, którym się powodzi nie realizują ostentacyjnie  swoich możliwości finansowych , lecz czynią to rozsądnie i taktownie  nie zapominając jednocześnie o ubogich rodzinach z sąsiedztwa i dzieci w szkole innych rodziców, którym się nie wiedzie.

Od 1994 roku w Polsce w Dzień Dziecka obraduje Sejm Dzieci i Młodzieży. W szkołach uczniowie też mogą liczyć na spescjalne traktowanie przez nauczycieli. Wiele organizacji charytatywnych przygotowało w tym dniu imprezy i pikniki. Choć 1 czerwca jest ustanowiony przez ONZ Międzynarodowym Dniem Dziecka w niektórych krajach obchodzi się go w innych dniach, np. w Turcji dzieci obchodzą swoje święto 23 kwietnia, w Australii w czwartą środę października, w Argentynie w drugą niedzielę sierpnia, na Węgrzech w ostatnią niedzielę maja.