Ulica Stojałowskiego zamarła ...

Już ponad  cztery tygodnie trwa remont najważniejszej arterii komunikacyjnej w Bielsku-Białej. Od placu Smołki do ulicy Ratuszowej resztki chodników i miejsce dawnej jezdni wypełniają betonowo-stalowe konstrukcje, maszyny drogowe i dźwigi. Ulica Stojałowskiego zamarła.

remstoj

foto: Jacek Kachel

Jak słusznie przewidywał, jeszcze przed rozpoczęciem prac remontowych, Wojciech Waluś - dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Bielsku-Białej, kierowcy zmuszeni nagłym zamknięciem tej ulicy zmienili dawne nawyki i znaleźli nowe drogi dojazdów do pracy i na zakupy. Z pewnością cierpi na tym i tak już bardzo niepopularna ulica 11 Listopada, którą omijają szerokim łukiem mieszkańcy i turyści. Remont Stojałowskiego był konieczny. Przejazd po nawierzchni przykrywającej korytarz rzeki Niwki przypominał bardziej tor wesołego miasteczka.

 dawnaniwka

Dawnej Niwki czar / widok w stronę kościoła Opatrzności Bożej

O prestiżu w przejeździe od Ratusza tą ulicą w kierunku zamku mowy być nie mogło. To wszystko ma się zmienić za 6 miesięcy - Odkąd potok został przykryty, to nie były robione żadne remonty żelbetowych elementów. Tymczasem na dylatacjach widać wewnętrzne pęknięcia, które świadczą o tym, że ta konstrukcja wymaga naprawy - tłumaczy dyrektor Waluś. W pierwszej fazie prac poza jezdnią i chodnikami , wyremontowana zostanie nawierzchnia mostu nad Białką . Koniec pierwszego etapu przewidziany jest na wrzesień.