Nadchodzą Trzej Królowie

6 stycznia obchodzimy jedno z najstarszych chrześcijańskich świąt – Trzech Króli; jego początki sięgają już III wieku. Jeśli chcielibyśmy trzymać się tylko tekstu biblijnego, to ani nie byli to królowie, ani nie wiemy ilu ich było, jak mieli na imię i kiedy to się stało. Ewangelia św. Mateusza mówi nie o królach, lecz o magoi – czyli uczonych, zwłaszcza tych badających ruchy planet i gwiazd. Ich liczba, dla nas tak oczywista, utrwaliła się tylko na podstawie liczby darów. Imiona zostały im przypisane w tradycji średniowiecznej. A ustalona data, zresztą tak jak Bożego Narodzenia, pochodzi z wczesnochrześcijańskiej tradycji, rozwijanej najpierw na Wschodzie. 

krolowie

Według przekazów owi  tajemniczy przybysze byli prawdopodobnie astrologami. Z pewnością byli to ludzie zamożni, ale i wielce pobożni, mogli być także naczelnikami swych plemion. Pochodzili oni z Persji, a do Betlejem przywiodła ich cudowna gwiazda. Wielce prawdopodobne jest, iż otrzymali oni także nadprzyrodzone oświecenie. Przybysze byli pierwszymi poganami, dlatego święto Trzech Króli nosi urzędową nazwę ustanowioną przez Kościół - Objawienie Pańskie, gdyż Mesjasz objawił się także ludom pogańskim.

Dzisiejsze Święto Trzech Króli: Kacpra, Melchiora i Baltazara kończy trwające od wigilii obchody Bożego Narodzenia. Barwne korowody przejdą ulicami prawie 650 polskich miast. Pogoda sprzyja świętowaniu zatem spdziewać się można bardzo licznych korowodów.