Ostatki, czyli rybka lubi pływać

To już najprawdziwszy i ostatni z ostatnich w tym roku dni karnawału. W Polsce, przed środą popielcową obchodzony jest dzisiaj zwyczaj "śledzika ". Ale nie tylko rybka jest w tym dniu ważna.

sledz

Do ostatkowych zwyczajów należało choćby przywoływanie wiosny. Po wsi chodziły tzw. maszkary zapustne, czyli głośno hałasujący przebierańcy, którzy próbowali pobudzić przyrodę do życia. Często taką maszkarą, utożsamianą z demonem zimy, był słomiany niedźwiedź, którego prowadził mężczyzna w przebraniu parobka. W takim orszaku podążał też diabeł, baba i dziad oraz Cyganka i Żyd. Przebierańcy chodzili po domach, odgrywając swoje role. Na przykład dziad obcałowywał młode panny, baba kradła, a Cyganka wróżyła. Na koniec urządzano zabawę dla wszystkich mieszkańców.

 

Długą tradycję mają też ostatki weneckie, kończące karnawał wielkim balem maskowym na placu św. Marka, czy nicejskie – z barwnym korowodem przechodzącym przez całe miasto. We wtorek, przed środą popielcową podajemy potrawę ze śledzia, a że "rybka lubi pływać" to dla wielu jest to ostatnia okazja przed okresem postu do zabawy i biesiady. Na rybce wtedy się nie kończy. Dla porządku przypominamy, że kucharze radzą aby wcześniej śledzia zamoczyć na kilka godzin w wodzie a następnie na godzinę w mleku. Smakosze po odfiletowaniu śledzi pozostawiają płaty na godzinę w piwie. Smaczego i dobrej zabawy

Kucharze radzą najpierw moczyć śledzie w wodzie przez kilka godzin (kilkakrotnie ją zmieniając), a następnie umyć je i włożyć jeszcze na 1-2 godz. do mleka. Oryginalnego smaku nada śledziom moczenie w wodzie z ziołami lub przyprawami korzennymi (np. z 1-2 listkami laurowymi, ziarenkami jałowca oraz ziela angielskiego). Smakosze po umyciu i odfiletowaniu śledzi pozostawiają je na godzinę w piwie.

Czytaj więcej na http://www.styl.pl/kuchnia/news-sledzik-na-ostatki,nId,434383#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox