Bieganie jest trendy

Jeszcze dwadzieścia lat temu widok biegnącego człowieka w mieście kojarzył się nam z ucieczką, pogonią za odjeżdżającym tramwajem lub autobusem. W tamtym czasie, pasjonaci biegania, nie chcąc zawstydzać innych swoją tężyzną fizyczną lub "dziwacznym" strojem oddawali się swojej pasji na stadionie lub w lesie. Możliwe, że modę na bieganie "przywlokło" z USA amerykańskie kino, a szczególnym wirusem biegania skażony był film "Forest Gump" Roberta Zameckisa z 1994 roku, z fantastyczną rolą Toma Hanksa. Bohater filmu biegnąc, przemierza tysiące kilometrów w poszukiwaniu utraconej nadziei, akceptacji i zmaganiu się ze swoimi słabościami. No, nie jest to - bynajmniej - opis czy recenzja filmu, bo ten po prostu trzeba zobaczyć i przeżyć samemu. Ja uczepiłem się akurat biegania, bo ono stało się w tym czasie w USA niezwykle popularne. Może i film "Rocky" z 1976 z Sylvestrem Stallone obudził w Amerykanach chęć biegania, bo bohater tego filmu dość sporo nabiegał się po Filadelfii. W filmie "Maratończyk" z 1976 roku Johna Schlesingera, Dustin Hoffman biegał bulwarem wzdłuż rzeki Hudson w Nowym Jorku.


Dzisiaj bieganie jest nie tylko modne ale stało się sposobem na zdrowe i atrakcyjne życie. Biegają wszyscy. Niezależnie od wieku i tuszy, biegać stara się każdy komu siedzenie w domu przed kompem mocno dało się w znaki. W mieście, to także sposób na poznanie kogoś interesującego, przebywania z przyjaciółmi i zdobycia sporej dawki endorfiny. Na naszym zdjęciu uciekają przed nami dwie dziewczyny. To Miami na Florydzie w USA. Piękne, majestatyczne palmy towarzyszą biegnącym. Na drugim planie na spacerze z psem pani przygląda się z zadrością lub podziwem dziewczynom. Może i ona kiedyś tak pobiegnie, bo bieganie jest trendy !